Polish English

Kontynuując cykl raportów z badań monitoringowych zlewni Świerszcza, prowadzonych przez Roztoczański Park Narodowy w ramach Zintegrowanego Monitoringu Środowiska Przyrodniczego -Państwowego Monitoringu Środowiska GIOŚ, przekazujemy Państwu informacje o tym, jak kształtował się przebieg warunków klimatyczno-hydrologicznych - w listopadzie 2020 roku.

Średnia temperatura powietrza

Listopad bieżącego roku należał do przeciętnych w skali prowadzonych pomiarów (ryc. 1). Średnia temperatura tego miesiąca wyniosła 4,24oC i była prawie równa średniej wieloletniej, która dla tego miesiąca wynosi 3,96oC. W całej historii pomiarów najniższa średnia temperatura listopada wystąpiła w 2011 roku - zaledwie +1,7oC - o ponad 2,5oC niższa od roku bieżącego. Od 2016 r. aż do 2019 r. obserwowaliśmy wyraźny wzrost średniej temperatury listopada (ryc. 1). Najwyższą średnią temperaturę odnotowano właśnie w listopadzie ubiegłego roku +6,1oC - o blisko 2oC wyższą od średniej obecnego roku. Pierwszy przymrozek w tym roku odnotowano 1 listopada. Był to niewielki nocny spadek temperatury do -1oC. Dłuższy ciąg spadków temperatury poniżej 0oC miał miejsce dopiero w drugiej dekadzie listopada. Najniższą temperaturę, tzw. minimum absolutne -5oC, odnotowano o godzinie 6 nad ranem 26 listopada. Najwyższą zaś - prawie +14oC, odnotowano 4 listopada tuż po północy. Okres wegetacyjny jest to część roku, w której roślinność może się rozwijać ze względu na dostateczną ilość ciepła. W Polsce przyjęto, że jest to okres ze średnią dobową temperaturą powietrza przekraczającą 5°C. W 2020 roku okres wegetacyjny rozpoczął się 22 marca, a zakończył 9 listopada, trwał łącznie 233 dni i aż o 30 dni przekroczył średnią wieloletnią, podawaną dla Roztocza przez prof. Warakomskiego. Mimo to był to najkrócej trwający okres wegetacyjny ostatnich 4 lat.

Opad atmosferyczny

Pod względem opadowym listopad bieżącego roku należał do suchych (ryc. 2). Pomimo, że w ciągu miesiąca odnotowano aż 23 dni deszczowe, to sumaryczny opad wyniósł zaledwie 16,4 mm - co oznacza, że w listopadzie na każdy metr kwadratowy powierzchni terenu spadło nieco ponad 16 litrów deszczu. Było to niemal 7-krotnie mniej niż we wrześniu br. i prawie 4 krotnie mniej niż w listopadzie roku ubiegłego oraz o ponad 61,5 litra mniej niż w listopadzie, najobfitszego w opady 2013 roku. Jednocześnie zanotowana suma opadu stanowiła zaledwie 41% średniej wieloletniej, wynoszącej dla listopada 39,6 mm. Dobowy rozkład opadów w ciągu miesiąca był stosunkowo równomierny (ryc. 3.). Intensywniejszy opad, rzędu prawie 5 mm na dobę, odnotowano tylko raz. W pozostałe deszczowe dni suma opadu rzadko przekraczała 1 mm - czyli 1 litr na m2 powierzchni. Taki charakter opadów nie sprzyja ich infiltracji w głąb gleby ponieważ z racji małej intensywności zatrzymują się one na roślinności lub wierzchnich warstwach gleby np. ściole leśnej. (zjawisko intercepcji). Spowalniają one jednak lub zatrzymują całkowicie zjawisko parowania wody z gleb przyczyniając się tym samym do zmniejszenia strat wody już zakumulowanej w glebach. Przestrzenny rozkład opadów na obszarze Parku był bardzo równomierny. W odległym o około 7 km Zwierzyńcu spadło w listopadzie 17 mm - deszczu czyli zaledwie o 0,6 mm więcej niż we Floriance. Taki rozkład jest typowy dla opadów frontowych, a nie o lokalno-burzowym charakterze.

W okresie prowadzonych badań najobfitszy w opady był listopad 2013 r., kiedy to spadło prawie 78 mm deszczu, zaś najsuchszym okazał się listopad 2011 roku - z sumą opadów wynoszącą zaledwie 1,1 mm (ryc. 2.).

Wilgotność względna powietrza

Średnia wilgotność powietrza w listopadzie 2020 r. była jedną z najwyższych w całym okresie badań. Wyniosła ona aż 89,8% i była wyższa o blisko 1,1% od wartości średniej wieloletniej, która dla listopada wynosi 88,6%. Wiązało się z napływem chłodnych i wilgotnych mas powietrza oraz większą częstością opadów atmosferycznych. W stosunku do listopada 2018 r., który charakteryzował się najniższą w historii badań średnią wilgotnością powietrza (ryc. 4), średnia ta była wyższa aż o ponad 3,4 %.

Klimatyczny bilans wodny

Klimatyczny bilans wodny to różnica pomiędzy przychodami wody w postaci opadów, a jej stratami w procesie parowania. Tegoroczny listopad, miał niewielki, dodatni bilans wodny. We Floriance nadmiar opadów w stosunku do parowania wyniósł w tym miesiącu blisko 1 litr na metr kwadratowy powierzchni terenu. W dotychczasowych badaniach listopad miał najczęściej znacząco dodatni bilans wodny (ryc. 5). Niewielkim, ujemnym bilansem charakteryzowały się suche i chłodne listopady lat: 2011, 2014 oraz 2018. Najwyższy dodatni bilans w całej historii badań RPN, miały z kolei chłodne i najbardziej deszczowe listopady lat 2013 i 2015, gdy przewaga opadów nad parowaniem wyniosła około 60 l na m2 powierzchni terenu.

Spadki poziomu wód gruntowych

Wieloletni deficyt opadów atmosferycznych spowodował znaczne spadki poziomu wód gruntowych, zarówno w głęboko położonych wodach kredowych, jak i w płytszych wodach czwartorzędowych m.in. kompleksu torfowisk Międzyrzeki. W maju br., pomimo znaczących opadów i dodatniego bilansu wodnego, odnotowano najniższy stan wód kredowych w całej historii pomiarów. Lustro tych wód znajdowało się 17,5 m poniżej poziomu terenu (p.p.t.). W stosunku do maja 2013 r., było ono niższe aż o 247 cm. Obfite opady jakie wystąpiły pod koniec maja i w czerwcu przyczyniły się do wzrostu poziomu tych wód o 7 cm. Z naszych obserwacji wynika, że wody opadowe potrzebują kilkudziesięciu dni by dotrzeć do poziomu wód kredowych, dlatego w lipcu, mimo braku znaczących opadów i ujemnego bilansu wodnego, nastąpił dalszy wzrost poziomu tych wód - aż o 21 cm - wynikający z obfitych opadów maja i czerwca, które dotarły do poziomu kredowego. Jednakże w sierpniu i wrześniu średni poziom wód kredowych ponownie zaczął się obniżać, jako skutek wysokiego, ujemnego bilansu wodnego lipca i sierpnia. Z kolei wysokie opady z końcu sierpnia i września oraz dodatni bilans wodny września i października, spowodowały przerwanie spadkowego trendu tych wód, a nawet nieznaczny ich wzrost. Niestety mimo korzystnego bilansu wodnego listopada, średni poziom wód kredowych pozostał na tej samej głębokości co w październiku (1726 p.p.t.). O generalnie korzystnych zmianach poziomu tych wód świadczy jedynie fakt, że w stosunku do listopada 2019 r., obecny stan tych wód jest wyższy o 21 cm (ryc. 6). Jest to jednak ciągle o 64 cm mniej niż średnia wieloletnia dla listopada oraz o 174 cm mniej niż najwyższy poziom dla tego miesiąca - odnotowany w 2013 r.

Opisywana we wcześniejszych raportach, korzystna sytuacja termiczno-opadowa maja i czerwca br. (przewaga opadów nad parowaniem sięgała 80 litrów/m2) spowodowała zatrzymanie spadku, a następnie wzrost średniego poziomu zwierciadła wód gruntowych na torfowisku Międzyrzeki. W czerwcu - w stosunku do maja i kwietnia - średni poziom wód torfowiska wzrósł o 10 cm. W lipcu i sierpniu w efekcie ujemnego bilansu wodnego nastąpił ponowny spadek poziomu tych wód o 20 cm, osiągając wartość prawie 70 cm poniżej powierzchni terenu. Intensywne opady wrześniowe spowodowały kolejny wzrost poziomu wody torfowiska o 8 cm, a korzystny bilans wodny października przyczynił się do dalszego ich wzrostu - o kolejne 7 cm, tj. do wartości 54 cm p.p.t. Niestety niewielkie opady jakie miały miejsce w listopadzie, pomimo korzystnego bilansu wodnego, nie zrównoważyły strat wody torfowiska, w efekcie ich poziom obniżył się o 3 cm. Mimo tej niekorzystnej zmiany, w stosunku do listopada 2019 r. jest on obecnie wyższy aż o 18 cm, i zbliża się już do najwyższych poziomów notowanych w latach 2013 - 2014 (ryc. 7).

Średni przepływ Świerszcza

Korzystna sytuacja termiczno-opadowa maja i czerwca spowodowała ponad trzykrotny wzrost średniego przepływu Świerszcza – z 4 l/s w kwietniu do 13 l/s w czerwcu br. Z kolei deficyt opadów odnotowany w trzeciej dekadzie lipca i w sierpniu spowodował ponowny spadek średniego przepływu do poziomu 6 l/s. Był to najniższy przepływ notowany w miesiącu sierpniu w całym okresie badań - wyższy tylko o 4 l/s od absolutnych minimów przepływu, zmierzonych w październiku i listopadzie 2019 roku. Z kolei korzystny bilans wodny września i października spowodował ponowny wzrost średniego przepływu do 11 l/s. W stosunku do października roku 2019, przepływ ten był prawie czterokrotnie wyższy. Niestety niewielkie opady jakie miały miejsce w listopadzie, pomimo korzystnego bilansu wodnego, spowodowały kolejny spadek średniego przepływu w Świerszczu o 2 l/s. Pozytywnym zjawiskiem pozostaje fakt, ze w stosunku do listopada ubiegłego roku obecny przepływ jest trzykrotnie większy. Jednakże w stosunku do najwyższych przepływów zmierzonych w listopadzie 2013 r. (112 l/s), obecny średni przepływ jest ponad 12-krotnie mniejszy. Natomiast w stosunku do najwyższego przepływu zmierzonego w czerwcu 2013 r. (209 l/s) obecny przepływ jest aż ponad 23-krotnie mniejszy. Potwierdza to wcześniej wysunięte tezy, że znaczącego wzrostu ilości wody w Świerszczu można będzie się spodziewać dopiero, gdy zostaną odbudowane zasoby wód kredowych, które w dużej mierze zasilają ten strumień. Niestety listopad był kolejnym miesiącem, w którym strumień Świerszcz, w górnym jego biegu, był całkowicie wyschnięty. Jest to sumaryczny skutek braku zasilania wodami kredowymi oraz całkowitej retencji wód opadowych w torfowisku Międzyrzeki.

Opracowanie:
RPN/Stacja Bazowa Zintegrowanego Monitoringu Środowiska Przyrodniczego Roztocze
Opracowanie danych, tekst i ryciny: Zbigniew Maciejewski. Dane pomiarowe: Bogusław Radliński, Anna Rawiak, Przemysław Stachyra, Robert Stefański.
Zdjęcie: Przemysław Stachyra